|
Villarowi ujmy nie przynosi przegranie rywalizacji w niedawnym Mistrzu Polski. Ot, po prostu okazał się słabszy od innych/nie pasował do koncepcji i tyle. Nie przekreślałbym jeszcze jego szans na zakotwiczenie w Ekstraklasie, zwłaszcza że może pograć na tym poziomie rozgrywek, jeśli Wieczysta awansuje.
Przeciwny biegun to Buksa. On już odbił się od drugiego z kolei ekstraklasowego klubu, nie należącego do czołówki tabeli. Jeśli w Polonii zgnije na ławce, to podąży śladem Leszczaka i innych, za których miały wpaść miliony, a skończyli gdzieś w okręgówkach albo bawią się w kopanie piłki na plaży.
W moim sercu jedna wiara, jeden klub, jedno bicie, Wisła Kraków ponad życie!!!
|