|
Powoli emocje opadły po mecz z Miedzią i tak sobie myślę, że przyczyny tej porażki są następujące:
1) Miedź postawiła na klasyczny autobus, jednak zagrany zawodnikami bardzo zdyscyplinowanymi, o dużych umiejętnościach defensywnych - staranne krycie, doskok do zawodnika przyjmującego piłkę, wysoka agresja, brak błędów technicznych;
2) to co wyżej odbywało się w warunkach dużej przewagi fizycznej Miedzi. To są zawodnicy silniejsi, szybsi - trochę jakby drużyna 13-14 latków grała z 18-19 latkami. Wisła przegrywała tzw. drugie piłki, bo nikt z Wisły nie miał najmniejszych szans w środku pola w starciu fizycznym. Zawodnik Miedzi zasłaniał piłkę ciałem i pozamiatane.
3) Miedź zabetonowała środek pola i zmusiła Wisłę do atakowania skrzydłami. To był dobry pomysł, bo niestety my nie mamy na skrzydłach sprinterów ani dryblerów. Ani Duarte ani Kuziemka nie są zawodnikami szybkimi, raczej nie są w stanie minąć obrońcy, szczególnie jak ten nie idzie "na raz" tylko umiejętnie ich spycha do boku.
Żeby wygrać z taką Miedzią przy naszej taktyce (tzn. dużo podań, gra raczej po ziemii etc) to potrzebowalibyśmy zawodników dużo lepszych technicznie niż Duda, Carbo, Kuziemka czy Duarte. Takich niestety nie ma na poziomie I ligi i moim zdaniem od początku mogliśmy liczyć tylko na farta.
Czy należy się martwić wynikiem? Moim zdaniem nie, bo żadna inna drużyna nie dysponuje takimi zawodnikami do defensywy jak Miedź. W każdej innej ekipie ktoś się obetnie, zgubi krycie, źle się ustawi etc i w końcy strzelimy. Zatem ja się generalnie tym wynikiem nie przejmuję.
Demokracja: mówisz co chcesz, robisz co ci każą.
|