|
Mieliśmy furę szczęścia, choć trzeba oddać Urbanowi pewne zmiany w taktyce i kulturze gry. Niby furory nie było, ale widać, jakim warsztatowym dnem jest Probierz.
Największą żenadą były te podziękowania dla Lewandowskiego z trybun. Za co, ....a, ja się pytam? Facet defekował na narodowe barwy i na kolegów z drużyny, a bezmózgi temu teraz przyklaskują. Panoramiczny rzyg.
W moim sercu jedna wiara, jeden klub, jedno bicie, Wisła Kraków ponad życie!!!
|