|
Prawda jest taka że Wisła vs autobus 0:1 w tym sezonie. Nie zmieni tego żadne zaklinanie rzeczywistości że np.: miejscowy szaman wytańczył taką a.nie inna pogodę.
Nie było w tym meczu szybko (przez nas) strzelonej bramki, a we wszystkich poprzednich meczach przynajmniej raz trafialiśmy w pierwszych 30 minutach. Nie było zagrożenia po SFG.
Dostaliśmy 2 bramki po szybkich atakach przeciwnika, strzale z 20 metra - to samo co w zeszłym roku.
Wisła jest ciagle banalna do rozpracowania, trzeba zagrac to co Miedź plus to co grala Pogoń - dośrodkowania na 5-6 metr i leżymy.
To są straszne braki w grze obronnej od paru lat. Wyglądalo że to się zmieniło ale tylko dlatego że ZADNA drużyna aż do Miedzi nie zagrała z nami defensywnie.
Teraz autobusy powrócą i będzie można nas oceniać po kilku następnych meczach.
Moim zdaniem w sezonie znowu wyjdzie brak wysokiego kółka z przodu, który właśnie w takim meczu jak w Legnicy coś by tam w polu karnym wygrał.
Malinowy król malowanych róż
|