Wyświetl pojedynczy post
grogoriogreg
Senior Member
 
 
Od: 06.2007
Skąd: Kraków

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#158
Stary 30.08.2025, 16:16
Kuziemka wczoraj przynajmniej próbował wchodzić w pojedynki i choć prawie wszystkie je przegrał, to jego sytuacja z początku meczu i tak była naszą jedyną groźną sytuacją.

Natomiast co robił na boisku Fred? Ojkofoby odwracają kota ogonem? Nowe - nie znałem. Fred od 3 spotkań grał słabiej niż Fred z początku sezonu. Wczoraj on w ogóle był na boisku? Pokazywał się do gry? Brał ciężar gry na siebie? Brak rywalizacji, możliwosci odpoczynku, zmienników powodują wahania formy u wszystkich zawodników - co pokazał dobitnie wczorajszy mecz i gra wszystkich zawodników - bez wyjątku.

Czemu takie melepety muszą wyzywać tu innych od debili i manipulować faktami, tak by ich było na wierzchu? Pewnie dlatego, by po jakimś czasie wrócić do tego spotkania i potem pisać, że przegraliśmy go przez Dudę/Kuziemkę jak to robili w przeszłości. By dalej napierdzielać tu swoje chore kocopoły ku własnej uciesze. By podbudować w internetowym światku swoje marne ego.

Bo nikt normalny nie napisałby, że Hiszpan Carbo jest beznadziejny, bo zawalił w tym spotkaniu dwa gole (a nie trzeba manipulować, by obwinić go za utratę każdej z bramek), mając na uwadze jego wkład w zwycięstwa w pozostałych spotkaniach i budował na tym swoją antyhiszpańslą tyradę. A teraz wyobraźmy sobie wpisy na forum, gdyby to Krzyżanowski z Dudą byli w miejscu Carbo i Lelievelda przy pierwszej bramce...

Ludzie wstawiający Gigera i Omicia do składu po kilku(nastu) dniach treningów mają krótka pamięć i już wyparli ze swojej głowy m.in. beznadziejną grę Freda z rundy jesiennej ubiegłego sezonu.

Wczoraj kogo by nie wpuścił na boisko, grając przez cały mecz tak samo i będąc w tak słabej formie fizycznej wynik meczu by się nie zmienił. I tak jak Jopa trzeba chwalić za mecze 1-6, tak za ten mecz odpowiedzialny jest przede wszystkim sztab trenerski.
Odpowiedz cytując