W zeszłym sezonie Łęczna zaczęła sezon tak samo Termalica (6-1-0), a potem nie wygrała do końca roku ŻADNEGO meczu. Ale co z tego? Wszystkie te drużyny bardziej się czołgały niż grały. Ciężko to porównać. Nie piszę, że zdobędziemy w tym roku 57 punktów, ale potencjalnie możemy punktować lepiej niż Termalica w zeszłym roku. Chyba, że z jakiegoś powodu nasze wyniki odwrócą się o 180 stopni, ale ciężko mi w to uwierzyć, bo ta drużyna potrafi wygrywać nawet jak gra po prostu słabo (Grodzisk).