|
Najśmieszniejsze jest to, że Jop to PMS i też człowiek z Wisły czyli można powiedzieć że też z klimatu/układu ale to go odróżnia od reszty że jednak zna się na swojej pracy. Śmieszne jest to, że ogarnął lepiej PMS niż Rude który po prostu stąd uciekł jak szczur bo się obsral pracy w cyrku Królewskiego. Podobnie zachował się Sousa w reprze a Santos byl leśnym dziadem. Wiaodmo że parodysci trenerach są też z Polski ale prawda jest taka, że prędzej się trafi ogarniętego trenera z Polski niż z zagranicy bo na czołówkę światowa nas nie stać a wybieranie byle kogo daje tyle samo co wybieranie byle Sobola.
Z kolei Polscy trenerzy czują klimat, wiedzą dokładnie czego się oczekuje, znają polska patologie i chcą jak najdłużej w klubie pracować bo wiedzą że są tu na polskiej karuzeli i jak wszędzie zawala to zaraz się okaże że albo nie znajdą roboty albo będą musieli robić w niższych ligach. Polscy trenerzy nie uciekają jak szczury, nie dezerteruje jak Sousa albo jak są uznani jako fachowcy to powiedzmy że tymi fachowcami są a nie jak Santos są leśnymi dziadami tylko po prostu ich nie znamy więc tego nie wiemy
drozd:
Co powiesz jak okaże się, że Wisła awansuje, będzie grała lepiej niż wcześniej, a pomysły Królewskiego przyniosą jednak dobry efekt? Znajdziesz w sobie choć odrobinę taktu, by chociaż przeprosić?...
...Przeprosisz? Łaskawca. W dupę sobie wsadź przeprosiny pajacu zasrany. Jak nie awansujemy to przeproszę...
...Jak nie awansujemy to przeproszę, że nazwałem cię zasranym pajacem. Jeżeli awansujemy nie przeproszę i będę aktualną sraczkę przypominał.
|