MaLk napisał(a):

W Polsce akurat niestety nie, w przeciwieństwie do większości cywilizowanego świata sportowego, bo strategia Lecha jest tutaj raczej wyjątkiem niż normą. W Polsce kluby żyją przeważnie z kroplówek ze środków publicznych albo tego, że akurat jakiś bogaty właściciel chciał się trochę dowartościować i wpompować kasę. Względnie z szeroko rozumianego "kredytu kupieckiego", czyli odkładania w czasie zapłaty swoim wierzycielom.
(...)
|
U nas nie ma kroplówki środków publicznych.
Lech w akademię inwestował 10 lat nim zaczęła przynosić dochód.