s1mone napisał(a):

|
Indywidualnie wśród naszych bocznych obrońców pod względem stricte gry defensywnej najgorszy mecz w tej rundzie rozegrał Lelieveld (przeciw Pogoni), gdzie był wielokrotnie objeżdżany,
|
Zgadzam się z tym. Krzyżanowski nie jest fantastycznym obrońcą, ale jego krytyka jest przesadzona, bo każdy jego błąd jest oglądany pod lupą. Gdyby zagrał w którymś meczu jak Lelieveld w drugiej połowie z Grodziskiem to boję się myśleć co by się tutaj pisało. A jednak Holendrowi się upiekło. Potrzebujemy więcej umiaru w osądach. W naszym systemie gry boczni obrońcy nie będą przeszkodą nie do pokonania, bo wbrew nazwie pozycji nie są zawodnikami typowo defensywnymi. Tak więc nie dość, że w ich wyborze nie kierowaliśmy się ich parametrami czysto defensywnymi, ale także spore pokłady sił kosztuje ich aktywny udział w grze ofensywnej w praktycznie każdej akcji. Czytałem gdzieś, że często dupe Krzyżanowskiemu ratuje Kutwa. I dobrze, tak dokładnie ma być. Boczni obrońcy przy takiej grze potrzebują ciągłej asekuracji defensywnych pomocników i środkowych obrońców.