crux.a napisał(a):

Fakt. Biorąc pod uwagę to, co wiemy / czego sie domyślamy o stanie kasy klubowej, możemy się obawiać, że Wisła jako spólka znajduje się właśnie w maniakalnej fazie dwubiegunówki i że na horyzoncie jest ciężka deprecha, czyli krach. Ale całkiem możliwe, że nie wszystko wiemy / źle się domyślamy.
W czym upatrywać nadziei? W frekwencji na meczach domowych, w działaniach Moore'a, w dealu z Szachtarem, w jakiejś tam przychylności Miszalskiego, w czynnikach losowych, ciszy gabinetów, no i może jeszcze w Eurojackpocie.
|
Myślę że będzie szansa kogoś spieniężyć. Jedna oczywista kandydatura to Kuziemka, ale jest też Duda, Kutwa, Krzyżanowski.
Poza przychodami z dnia meczowego to jedyna nadzieja.