Wy poważnie myślicie, że będę tu rozmawiał z hejterkiem o jego urojeniach, konfabulacjach, manipulacjach czy kłamstwach i dowodził w kółko coś, co jest oczywistością dla każdego, kto nie ma klapek na oczach?
Czy zawodnicy z Hiszpaniii przeważnie w Polsce się sprawdzają, są gwiazdami lig lub ważnymi punktami swoich drużyn i warto ich sprowadzać? Wystarczy spojrzeć na te nazwiska, niektórzy z nich zostali nawet królami strzelców Ekstraklasy:
Carlitos, Jesús Imaz, Luis Fernandez, Ángel Rodado, Pol Llonch, Iván González, Julián Cuesta, Fran Vélez, Miki Villar, Álex Mula, Marc Carbó, Igor Angulo, Joel Valencia, Gerard Badía, Airam Cabrera, José Kanté, Erik Expósito, Jorge Félix, Jesús Jiménez, Javi Hernández, Inaki Astiz, Israel Puerto, Pirulo, Dani Ramírez, Dani Suárez, Ivi Lopez, Marc Gual, Rafa Lopez, Nahuel Leiva.
Czy są to piłkarze lepsi od większości polskich zawodników biegających po naszych krajowych boiskach? Oczywiście.
Czy można byłoby z nich stworzyć drużynę, o potencjale pozwalającym walczyć o najwyższe cele nawet w Ekstraklasie? Oczywiście.
Czy znacznie więcej polskich zawodników niż hiszpańskich w ostatnich latach było rozczarowaniem zarówno w Wiśle jak i we wszystkich krajowych ligach? Oczywiście, że tak.
Nie ma powodu w kółko udowadniać tego hejterkowi czy komukolwiek innemu. Hejterek założył sobie temat, bo nie może uporać się z niemożnością hejtowania Królewskiego, co robił przez ostatnie 3 lata i w czym poniósł totalną klęskę - i nie wie, co teraz ze sobą począć, ale od podawania ręki takim osobom znajdującym się w ciężkiej depresji to są psychiatrzy.