Wyświetl pojedynczy post
sandomingo
Senior Member
 
 
Od: 03.2005
Skąd: Wieś pod Krakowem

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#97
Stary 20.08.2025, 10:51
Markus napisał(a):Wyświetl post
Paradoksalnie więc kontuzja Urygi przysłużyła się tu zespołowi.

Ta kontuzja przysłużyła się najbardziej jednak w czymś jeszcze innym: że opaskę kapitana na stałe przejął Angel. i drużyna z nim w tej roli przeszła totalną metamorfoze mentalną, wszyscy piłkarze zachowują się zupełnie inaczej niż w poprzednich latach, tego nie można nie widzieć. "Dotyk anioła" działa, odmienił podejście i zachowania całkowicie, nie ma już nikogo, kto nie gra na 100%.

Hiszpański kapitan sprawdza się stokroć lepiej niż owa "legenda" Królewskiego.

Oby nigdy więcej Uryga tej opaski nie dostał i była to trwała zmiana.
Nie wchodząc absolutnie w Waszą wieloletnią dyskusję z Jaroo1 potwierdzam w całości powyższy fragment.
Kontuzja Urygi była zbawienna dla drużyny pod wieloma względami.

Jeżeli Królewicz uważa go za legendę, to niech mu znajdzie robotę w klubie ale w innej roli niż piłkarza.
Jarosław Królewski....Nie jestem fanem.
Odpowiedz cytując