Gdyby Krzyżanowski grał w obronie tak dobrze, jak z przodu, to by u nas nie grał

Zostałby we Włoszech i to już nie w Primaverze.
Brawo dla całego zespołu, bo nawet ze słabym rywalem nie raz się potykaliśmy. Wystarczy przypomnieć baraże z Miedzą, gdzie mieliśmy co najmniej tyle samo szans na zdobycie gola co wczoraj, a jak się skończyło, to wszyscy wiemy.