|
Ostatni mój wpis na temat występu Krzyżanowskiego w tym meczu.
Były wczoraj dwie groźne sytuacje z jego strony.
Pierwsza wspomniana przez Tantala z 46. minuty, w której to pozwolił na dośrodkowanie spod chorągiewki. Nie zablokował piłki, ale dośrodkowanie z tego miejsca nie powinno być dla nas takim zagrożeniem - osamotniony napastnik rywali był pozostawiony całkowicie bez krycia kilka metrów przed naszą bramką.
Była jeszcze druga sytuacja, w której rywal wszedł z prawej strony do środka - to według mnie było nawet groźniejsze. Krzyżanowski uczestniczył w pierwszej fazie akcji, w drugiej Kutwa poszedł na raz do lewej strony robiąc miejsce napastnikowi, którego strzał okazał się taś tasiem.
I tyle z tych groźnych akcji. W każdym meczu dla Lelievelda/Biedrzyckiego/Kutwy/Carbo/Dudy można wyciągać takie pojedyncze sytuacje, w których przeciwnicy wygrywają pojedynek 1 na 1.
Krzyżanowski pokazuje, że nie odstaje na poziomie 1 ligowym, a z uwagi na kontuzję Mikulca (przy którym by nie pograł) ma rok, by podnieść swoje umiejętności i być gotowym na grę na wyższym poziomie.
|