krysztal napisał(a):

|
Sorry ale powielanie bzdur o ściąganiu z drugiego krańca europy graczy którzy docelowo mają grać w w czwartoligowych rezerwach (czyli na 5 poziomie rozgrywkowym) to już wyższy poziom absurdu.
|
Wyższym poziomem absurdu jest pisanie wbrew ówczesnym słowom naszych działaczy, że piłkarze ci byli sprowadzani do pierwszej drużyny Wisły, a nie stricte do drużyny rezerwowej - właśnie po to, by wówczas doraźnie pomóc w awansie. Wystarczy przeczytać wklejone przeze mnie artykuły.
Jaroo1: "okazało się, że gracze co się sprawdzają w Polsce są z 2 ligi hiszpańskiej. Nic w tym odkrywczego nie ma, byłoby dziwne gdyby się nie sprawdzali."
(...)
"Polaków na rynku to mamy do wyboru praktycznie zero w porównaniu do chociażby rynku europejskiego. Ogólnie poziom Polakow jest słabszy niż graczy z zachodu, dlatego logiczne jest że łatwiej znaleźć kogoś na zachodzie, nawet z II-V ligi - zależy od kraju, bo np w Hiszpanii można znaleźć dobrego gracza w niższej lidze"