Hejterku, Twój elaborat to rekord Guinnessa w kategorii "najwięcej bzdur na centymetr kwadratowy ekranu"Serio, rzadko spotyka się tak gęstą mieszankę manipulacji, fantazji i desperacji w jednym wpisie. Aż się chce ten bełkot komentować, bo to dobra zabawa
1. "Polacy największe zło Wisły" - kłamstwo grubszymi nićmi szyte niż koszulki z bazaru na Rybitwach. Nikt tego nie pisał. Sam wymyśliłeś, sam się obraziłeś i sam próbujesz to obalić. Brawo, Rocky Balboa z własnym cieniem.
2. Awanse drużyn z Polakami - serio, Ty to traktujesz jako argument? To jak odkrycie, że w Polsce chleb pieką piekarze. 90% ligi to Polacy, więc jasne, że awansują "na Polakach". Wnioski z tego są takie same jak z obserwacji, że ryby lepiej pływają niż ludzie.
3. Każda liga hiszpańska poza La Ligą to względem niej niższa liga.
A Ty tu próbujesz wciskać kit, że La Liga 2 to niby nie niższa liga. No błagam...

To jest drugi szczebel rozgrywkowy w Hiszpanii -czyli definicja niższej ligi. Cała Twoja "analiza", w której wyliczasz piłkarzy z Segunda jako niby "nie z niższych lig" jest guzik warta. Sam udowodniłeś, że ci zawodnicy z niższych lig w Wiśle byli liderami zespołu i gwiazdami I ligi
4. Wisła z Hiszpanami zdobyła Puchar Polski.
I to nie dlatego, że grał tam Jaroch czy Broda. Liderami tej drużyny byli właśnie Hiszpanie - Rodado, Villar, Carbo. To są fakty. Twoje "statystyki", w których Villar czy Tachi niby się nie sprawdzili, po prostu śmieszą. Villar miał liczby, asysty i ogromny wpływ na drużynę, Tachi był ustawiany przez Sobolewskiego na pozycji, która nie była jego nominalną, i mimo to sobie radził. Junca 2,5 roku temu był najlepszym lewym obrońcą I ligi. Ale oczywiście Ty wrzucasz ich do âminusówâ, żeby ci się cyferki zgadzały.
5.Goku nie Hiszpan - facet urodzony w Hiszpanii, z hiszpańskim paszportem, hiszpańską karierą i szkoleniem. Ale dla Ciebie nie Hiszpan. W sumie logiczne - jak się ma taką "analizę", to i logiczne kategorie przestają istnieć.
6. "Nie cofajmy się 10 lat" - a dlaczego niby? Oceniamy Hiszpanów i Polaków w całym kontekście ostatniej dekady gdzie klub ściągał i kontaktował jednych i drugich mając w danym momencie dla jednych i drugich ten sam stan swojego budżetu. Fakty są takie: z Polaków od lat wzmocnieniem była garstka, z Hiszpanów - wielu, i to oni byli liderami. Zarówno w realiach ekstraklasy jak i pierwszej ligi.
7. Twoje wyliczenia procentowe.
Śmiech na sali. Robisz selekcję, wywalasz tych, którzy ci nie pasują (Goku, Junca, Villar), a potem magicznie e wychodzi ci, że "Hiszpanie się nie sprawdzają", choć nawet i w Twojej zmanipulowanej kalkulacji wyszło więcej hiszpańskich liderów zespołu niż polskich w pierwszej lidze.

To co stworzyłeś, to tak, jakby napisać, że Żurawski nie był dobrym piłkarzem, bo jak odliczymy jego wszystkie gole, to zostaje zero
Twoja "analiza" to nic więcej jak marne wygibasy, żeby przykryć fakty: Hiszpanie z niższych lig byli gwiazdami Wisły i ciągnęli ten zespół, podczas gdy większość Polaków robiła za tło. Sam -o ironio - swoim wpisem to potwierdziłeś.
Także dzięki, hejterku. Wyszedłeś jak zwykle - niby chciałeś obnażyć "propagandę", a skończyłeś jako żywa reklama na banerze:
"Hiszpanie z niższych lig? Liderzy Wisły".
A i rozwin koniecznie swoje najnowsze odkrycie, pt. "Buchalik nie zawiódł", bo to arcyciekawe stwierdzenie
