Arked napisał(a):

Wielu młodych polskich piłkarzy popełnia ten błąd i często wyrzuca w ten sposób kariery do kosza, w zamian za pewien zysk z kilkuletniego kontraktu za granicą.
Fakty natomiast są takie, że polski piłkarz jest zbyt niedorozwinięty, żeby w młodym wieku dobrze poradzić sobie za granicą. Najlepiej radzą sobie albo tacy, którzy od podstaw szkolili się za granicą, albo tacy, którzy zdążyli w pełni uformować się w Polsce. Lewandowski i Błaszczykowski trochę w Polsce pograli i coś osiągnęli, zamiast iść do Serie B po łatwe pieniądze. A i tak przeskok był dla nich trudny i niepewny.
|
Błaszczykowski i Lewandowski mieli mentalność, talent i trafili na Kloppa.
Patryko napisał(a):

Oczywiście, tylko zadaj sobie pytanie - gdzie miałby lepsze warunki do rozwoju, grając u nas jeszcze rok-dwa (wtedy jeszcze w Ekstraklasie), czy kopiąc z dziećmi w Primaverze?
Razem z tatkiem wykonali skok na kasę (chociaż śmiem wątpić, że w tej Genoi dostał jakiś niewyobrażalnie dobry kontrakt), co najprawdopodobniej będzie rzutować na całej jego karierze. Krótkoterminowo być może zyskali, długoterminowo najprawdopodobniej zawalili chłopakowi karierę.
|
Czas pokazał że młody Buksa talentu nie miał. Opowieści jak to by się u nas rozwinął - ludzie, a kto się u nas rozwinął w tamtym okresie? Plewka, Gruszkowski, Starzyński, Młyński, Wachowiak?
Serio pytasz gdzie jest lepsze szkolenie - u nas czy w Genoi?