|
Koźmiński, Włodarczyk, Karcz. Jeśli te transfery nie dojdą do skutku to trzech konkretnych dziennikarzy się mocno wyłoży.
Zimmerman (2001) i Omić (2003) mają potencjał sprzedażowy.
W pierwszej kolejności powinniśmy szukać dojrzałych, ukształtowanych zawodników jak Lelieveld, Ertlhaler, Giger (wszyscy rocznikowo 28 lat), czy 27l. Bozic, na których raczej nie zarobimy, ale za to powinniśmy oczekiwać poziomu na już. I w przypadku dobrej gry pozwolić im się odrobinę w Wiśle zakochać, by przez kilka lat u nas pograli.
Mało było takich transferów w ostatnim czasie z rynku innego niż polski i hiszpański. Jelic Balta cv na warunki 1-ligowe miał znakomite, a okazał się niewypałem. Bregu nie był obserwowany, tylko został podsunięty przez menadżera i również nie wypalił. Z Hiszpanów zostali u nas Carbo i Igbekeme, a z polskiego podwórka z taką myślą trafiali tu Jaroch, Łasicki, Mikulec, czy Biedrzycki.
Jednak kluczowe dla podratowania ujemnego stanu konta jest również sięganie po trochę młodszych piłkarzy (do ~25 lat). Nie w ilości hurtowej, ale dobrze, że co okienko staramy się trafić w kogoś z myślą o odsprzedaży. Yeboah i El Mahdoui ściągnęliśmy za darmo, obaj byli w dobrym wieku i po udanej rundzie konkretnie ich spieniężyliśmy.
W ostatnich latach podjęliśmy kilka takich prób: Rodado, Moltenis, Baena, Duarte, Kiss. Moltenis i Kiss odeszli za grosze, za Baenę medialnie przewijała się przyzwoita oferta, której zimą nie przyjęliśmy. Za Duarte oferty rzędu kilkaset tysięcy euro nie zdziwiłyby raczej nikogo.
Pisałem już w innym miejscu, w naszej sytuacji, chcąc ściągnąć dobrego, młodego piłkarza, trzeba mu dać opcję szybkiego opuszczenia drużyny za sensowne pieniądze. I to może być kluczowe w przypadku Omicia, którego transfer z mocnej drużyny austriackiej do 1-ligowca wygląda abstrakcyjnie.
|