|
No tylko problem jest taki, że napastnicy są w cenie, powiedziałbym że dużo bardziej niż obrońcy lub skrzydłowi. I w naszym budżecie ciężko by było znaleźć kogoś, kto nie kosztowałby nas tyle co Zwoliński (tylko wtedy po co się go pozbywaliśmy), a dawałby więcej jakości niż taki przesunięty ze skrzydła Duarte. Bo w ostateczności, jeśli nie chodzi o jakość, to czemu nie on albo Kawała? Zakładając że chodzi o wpuszczenie go, gdy wynik będzie już w miarę pewny?
Jeśli sztab szkoleniowy ma odrobinę nadziei, że z Kawały coś będzie, to ja bym mu dawał szanse osobiście
|