Wyświetl pojedynczy post
Jaroo1
Senior Member
 
 
Od: 03.2009

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#162
Stary 13.08.2025, 13:12
Cytat:
Wychodzi, że się kłócicie o jednego zawodnika A właśnie kupiliśmy Szwajcara, który powinien wygryźć Krzyżanowskiego z obrony.
No, chyba, że ktoś uważa, że Austro-Węgry się nie liczą do zagranicy zaś Holland i Poland i tak wszyscy mylą ze sobą.
Zauważ, że tu chodzi o co innego. Wtedy byli w składzie głównie Polacy i Hiszpanie, teraz są głównie Polacy i reszta narodowości jest różna. Często Jop czy Moskal mówili, że najlepiej żeby sciągać dobrych Polaków, żeby szatnia była spójna, bo Polacy wiedzą co to Wisła, co to I liga itd. I coś w tym jest. Jest to niemierzalne ale uwaam, że przede wszystkim ściąganie do klubu w dużej ilości piłkarzy jednej, innej niż polska, narodowości działa negatywnie, tym bardziej negatywnie kiedy są wśród zagranicznych graczy ogóry, które później zabierają miejsce w składzie Polakom za sam fakt, że są np Hiszpanami, a u nas się na nich stawia albo dlatego grają bo dobrze gra Rodado i Carbo, to stawiamy na kolejnych Hiszpanów.
Przecież w takim układzie szybko pojawią się grupki, kłótnie, zawiść.
I nie dziwne, że szatnia się psuje, skoro Polak jest w swoim kraju a wychodzi na to, że Hiszpanie sa bardziej poważani od Polaka. To trochę tak jak z multikulti - które nie ma racji bytu.

Bardzo to uprościłem ale chodzi o sam sens do wyłapania. Uważam, że to samo się dzieje, gdy w klubie są kominy płacowe i np Rodado zarabia x więcej niz większość więc albo trzyma formę i daje na boisku x razy więcej albo się zaraz zaczną problemy. To samo z wystawianiem na siłę kogokolwiek, z dobrymi kontraktami dla kalek czy wieczne nadzieje typu Łasicki czy Sapała. To wszystko jestem pewien, że psuje szatnie od środka.

I oczywiście zasada z jakąs narodowością nie ma zastosowania gdyby umieć wyłowić 10 czy 20 takich perełek jak Rodado z Hiszpanii albo nakupować samych Messich, Neymarów, Ronaldo czy innych Ramosów. Wtedy wiadomo, że jak na poziom I ligi, ekstraklasy czy do momentu dawnej fazy grupowej LM, skala talentu i umiejętności takiej mieszanki w skłądzie mimo problemów w szatni powinna dać sukces.

Jeśli teraz zrobimy awans to wszystko co było pisane wcześniej się sprawdzi:
- trener z Polski, znający ligę, nie jakiś magik z AI wyszukany...
- mieszanka piłkarzy, sporo z Polski ale też różne inne narodowości, a nie jedna, inna, wiodąca
- wyczyszczenie składu z przypadkowych graczy, z przepłąconych jak Sapała itd

Czyli można powiedzieć, że nic wielkiego, normalność, brak pajacowania i spokojna praca u podstaw. Aż tyle i tylko tyle powinno wystarczyć na I ligę.
drozd:
Co powiesz jak okaże się, że Wisła awansuje, będzie grała lepiej niż wcześniej, a pomysły Królewskiego przyniosą jednak dobry efekt? Znajdziesz w sobie choć odrobinę taktu, by chociaż przeprosić?...
...Przeprosisz? Łaskawca. W dupę sobie wsadź przeprosiny pajacu zasrany. Jak nie awansujemy to przeproszę...
...Jak nie awansujemy to przeproszę, że nazwałem cię zasranym pajacem. Jeżeli awansujemy nie przeproszę i będę aktualną sraczkę przypominał.
Odpowiedz cytując