Wyświetl pojedynczy post
Markus
Senior Member
 
 
Od: 11.2002
Skąd: Kraków

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#144
Stary 12.08.2025, 14:29
s1mone napisał(a):Wyświetl post
Dobry początek sezonu?

Jop punktował już w zeszłym sezonie 2 pkt na mecz, Rude miał problem z 1,5 punkta na mecz.

Mając 6 Hiszpanów zawodziliśmy w lidze, mając 6 Polaków w składzie punktujemy świetnie.
A ten dalej brnie w swoje teoryjki.

I ciągle myśli, że jakość gry i możliwości takiego Rodado/Dudy/Juliusa/Kuziemki czy kogokolwiek innego teraz i wcześniej określa to, ilu w klubie i na boisku jest Hiszpanów, Polaków, Austriaków, Włochów, czy kogokolwiek innego, a nie to, co oni potrafią i jak podchodzą do meczu.

Mało tego, on naprawdę myśli, że setki trenerów też tak myślą i zostało to udowodnione! Może najwyżej paru takich jak Moskal, którzy kończą marnie.

Kalu Uche swój najlepszy mecz w Wiśle rozgrywa na mrozie i lodzie z Lazio (daleko poza swoją "strefą komfortu", nie nawykły do zimy), Hiszpanie błyszczą w pucharowym meczu z Widzewem rozgrywanym przy niskich temperaturach, błyszczą na potwornym zimnie w zwycięskim meczu z GKS 3-2 przy Reymonta, gdy Baena w doliczonym czasie gry śmiga przez pół boiska i strzela bramkę (a także w wielu innych meczach, również ekstraklasowych drużyn rozgrywanych na mrozie) - ale nic to, S1moniczek uparcie głosi teorię, że oni przy niskich temperaturach zapominają jak się gra w piłkę, wyglądają gorzej i nie mogą wówczas pokazać pełni możliwości, co niby jest udowodnioną oczywistością .

Przypomnę, że wmawiał iż tracą ponad 50% wartości w takiej sytuacji niejako z automatu.

Jednocześnie głosił kolejną powiązaną z tym bzdurę, że polscy piłkarze są odporni na niskie temperatury i one nie wpływają na jakość ich gry - tak jakbyśmy nigdy nie widzieli człapiącego wówczas po boisku na przykład Dudy, Sapały czy Gogóła, którzy oczywiście broń Boże wtedy nigdy nie pozwalają sobie na"nie wkładanie nogi, nie skakanie do główek, czy brak gry na 100%". Te jego teorie to coś więcej niż zwykły idiotyzm, który on wierzy, że jest oczywistością.

S1imoniczek w idiotyzmach jednak się lubuje i produkuje je cały czas. Dlatego pisał o Brodzie jako wartościowym bramkarzu, który może wnieść potrzebną jakość również w grze na przedpolu i nie będzie popełniał takich błędów jak Raton, czy o Poletanovicu, który niby miał się rozjechać jeszcze zanim wyszedłby na boisko (tymczasem kontuzji doznał dopiero po brutalnym wejściu Sobczaka).

Już zapomniał. że mając dużą grupę obcokrajowców i Hiszpanów w składzie zdobyliśmy jako pierwszoligowiec Puchar Polski, a przed laty wraz z hiszpańskimi trenerami spokojnie utrzymaliśmy się w ekstraklasie - a jeszcze nawet za Sobolewskiego mieliśmy lepszą serię zwycięstw na początku rundy niż teraz. To nie jest opinia, tylko fakt.

Podobnie jak faktem jest, że wbrew jego słowom mając nawet nie 6, a 8 Polaków w składzie dostawaliśmy również w pierwszej lidze lanie od rywali w sezonie 2022/23 (Biegański, Gruszkowski, Łasicki, Wachowiak, Plewka, Młyński, Żyro, Duda) . No jak to było możliwe skoro Brzęczek postępował wedle tych twoich niby oczywistych teorii? Były wówczas i rzekomo właściwe proporcje narodowościowe i "strefa komfortu" uodparniająca na niskie temperatury i nawet polski trener, który prowadził reprezentację kraju, a efekt? Po rundzie jesiennej dziesiąte miejsce w tabeli...

Po prostu wszędzie, gdzie ty widzisz jakąś rzekomą prawidłowość, zależność czy zasadę, tam zawsze są tylko twoje rojenia i wyobrażenia.

Proporcje narodowościowe w składzie wedle twoich rojeń utrzymuje zwykle jakieś 98% polskich klubów, włącznie z takimi jak Stal Mielec, Podbeskidzie, Chojniczanka, Zagłębie Sosnowiec, Ruch i tak dalej: gdzie ich to aktualnie doprowadziło? Jaką piękną przyszłość i wyniki zapewnia? No przecież to jest podstawa według twoich wizji

Twoja wiara w nie jest rozbrajająca.

Teraz trochę rzeczywistych oczywistości S1moniczku:
a) w Hiszpanii i na zachodzie jest wielu trenerów lepszych niż tych polskich - osoba Rude ani tego nie zmienia ani nie podważa.
b) Polska myśl szkoleniowa nieprzypadkowo nie jest mocno ceniona nigdzie poza naszym krajem, a najbardziej cenione szkoły trenerskie i akademie wychowujące młodych są za granicą, zwłaszcza w Hiszpanii
c) Na boisku nie ma znaczenia ilu jest w Hiszpanów, a ilu Polaków, a ma znaczenie to, kto co potrafi, jak jest przygotowany i jakim jest profesjonalistą
d) temperatura nie uniemożliwiająca rozegrania meczu czy inni biorytm dnia nie sprawia, że Hiszpan, Włoch, Brazylijczyk, Argentyńczyk czy Murzyn nie może z jej powodu grać na wysokim poziomie, jeśli jest zdrowy i w odpowiedniej formie.
e) nawet 11 Polaków w składzie nie jest gwarancją dobrego wyniku i awansu do ekstraklasy ani nie zwiększa na to szans, bo liczą się umiejętności i możliwości każdego zawodnika.

Wyjątkowo zabawne jest też powoływanie się na średnią punktową Jopa 2.0 jakby dała ona w zeszłym sezonie awans do ekstraklasy i została odniesiona bez kluczowego udziału obcokrajowców i Hiszpanów, co jest kolejnym durnym idiotyzmem.

Mógłbym wyjaśniać cię dalej, ale tak jak napisał Wolfy, z pewnym rodzajem osób nie ma co się przepychać. W jednym na pewno cię nie doceniłem: potrafisz dostarczyć jeszcze więcej lol contentu niż wtedy on pisał
Ostatnio edytowane przez Markus : 12.08.2025 o godz. 14:54.
Jaroo1: "okazało się, że gracze co się sprawdzają w Polsce są z 2 ligi hiszpańskiej. Nic w tym odkrywczego nie ma, byłoby dziwne gdyby się nie sprawdzali."
(...)
"Polaków na rynku to mamy do wyboru praktycznie zero w porównaniu do chociażby rynku europejskiego. Ogólnie poziom Polakow jest słabszy niż graczy z zachodu, dlatego logiczne jest że łatwiej znaleźć kogoś na zachodzie, nawet z II-V ligi - zależy od kraju, bo np w Hiszpanii można znaleźć dobrego gracza w niższej lidze
"
Odpowiedz cytując