|
Pomysl w ataku byl dokladnie taki sam jak w pierwszej polowie i we wszystkich dotychczasowych meczach.
Ewidentnie jednak w drugiej polowie pilka byla transportowana wolniej i z mniejsza dokladnoscia. Nie wiem, bo nie jestem w Polsce ale podobno bylo mega goraco i moze zwyczajnie kondycyjnie siedlismy i juz nie bylo takiej intensywnosci jak w pierwszej polowie. Pressing juz nie byl taki sam i nie bylo tyle przechwytow.
Wymienienie dwoch srodkowych pomocnikow, skrzydlowego i lewego obroncy wskazywaloby na to, ze Jop widzial, ze zespol nie ma pary.
Z pozytywow to cieszy, ze w kolejnym meczu strzelamy gola po stalym fragmencie i to z zespolem, ktory mial przewage wzrostu. Widac, ze cos sie tutaj ruszylo i moze sie nam to przydac w meczach gdzie rywal bedzie murowal od pierwszej minuty.
Przyznam ze mam slabosc do wychowankow i ciesze sie, ze Kuziemka strzelil gola, zasluzyl na niego. Baena w zyciu by takiej bramki nie strzelil bo nie ma lewej nogi i nigdy nie dryblowal do lewej strony. Chlop by poszedl do prawej i wrzucal z koncowej linii na afere. Nie da sie ukryc, ze wymienienie Baeny na Kuziemke to wielka pozytywna zmiana na prawym skrzydle. Gosc w 4 meczach ma juz polowe liczb Baeny, ktory potrzebowal na to 34 spotkania.
Niestety kolejny raz tracimy bramki po wrzutkach, kryjemy na radar, przeciwnicy maja fhuj miejsca a bramkarz jest przyspawany do linii. Ekspertem nie jestem ale zdaje mi sie, ze przynajmniej do jednego dosrodkowania Broda powinien byl wyjsc agresywnie.
|