Vuko napisał(a):

|
Myślę, że z Kutwą to i Urydze się lepiej gra. Co innego kiedy mamy wystawione dwa klocki przy naszej ofensywnej taktyce. Na dwa klocki to można grać w autobus.
|
Myślę, że każdemu słabemu piłkarzowi gra się lepiej, kiedy u boku ma kogoś, kto jest w gazie i będzie się starał naprawić jego błędy.
Niestety swój prime Uryga ma już od 2-3 lat za sobą. Szybkościowo nie istnieje i gra jak Głowacki pod koniec kariery, swoje ewidentne braki starając się nadrobić ustawieniem i siłą fizyczną. Na pierwszą ligę od biedy jeszcze styknie, w Ekstraklasie szybcy napastnicy go obnażą.