grogoriogreg napisał(a):

|
wolfy docenia Biedrzyckiego - czekamy miesiąc aż dołączy do fun clubu Kacpra Dudy
|
Ja go ceniłem jak grał z Kutwą albo innym w miarę zwrotnym piłkarzem. Wina Jopa że Uryga musiał grać bo ma potencjał na legendę
Jeśli Biedrzycki ma być ostatnim obrońcą to czerwona kartka wisi w powietrzu. Tylko debil by nie skorzystał, wystarczy rzucać piłki za plecy.
Wiadomo że Biedrzycki z nikim sprintu nie wygra bez kilkumetrowej przewagi, zostają wślizgi, ew. faul.
Ale - jak napisałem - wina trenera.