Stelio napisał(a):

No nie wiem, może oglądam mecze, widzę grę drużyny i dostosowuję swoją ocenę przedmeczową do tych warunków? Wciąż jestem pesymistą i uważam, że nie awansujemy w tym sezonie, dojadą nas kontuzję i krótka ławka. Natomiast pierwsze 3 spotkania mogą dać jakieś nadzieje, że cokolwiek w tej drużynie zaskoczyło.
Przypominam, że nam się co rok zdarzało w sezonie kilka spotkań w których rozjeżdżaliśmy przeciwników, a tydzień później zaliczaliśmy jakąś kompromitację.
No, ale pożyjemy zobaczymy
|
Były pojedyncze łomoty, ale nigdy 3 razy pod rząd.
Brutalna prawda jest taka że 80% wyniku to forma Eithalera, Duarte i Rodado. Goście weszli z marszu na jakiś kosmiczny poziom. My w tym momencie nawet nie tworzymy tylu sytuacji co wcześniej bo chłopaki wrzucają szybko 2-3 bramki i (o ile obrona nie zaczyna rozdawać prezentów jak z GKS-em) jest pozamiatane. To nawet nie jest wielka zasługa Kuziemki czy kogokolwiek innego, bo w poprzednim sezonie i on (a zagrał kilka świetnych piłek), i inni pomocnicy mieliby masę asyst gdyby nie wykończenie.
Pytanie na ile ta forma jest do utrzymania w dłuższym okresie, bo przy normalnej dyspozycji taka gra jak Brody, Krzyżanowskiego i Sukiennickiego będzie przegrywać nam mecze.
Plus każda absencja poza stoperami jest już tragedią.
Także długofalowo bez wzmocnień nic z tego nie będzie, ale aktualnie można się cieszyć grą Wisły jakiej nie oglądaliśmy (toutes proportions gardées, bo to pierwsza liga) od czasów Cupiała i Kasperczaka.