As napisał(a):

To ze o wiele lepiej bijemy SFG to widac golym okiem i mam nadzieje, ze wreszcie bedzie to nasza konkretna bron. w szczegolnosci w meczach gdzie bedziemy sie meczyc aby strzelic z akcji.
SFG to nie autobus w moim rozumieniu. Podczas SFG wysylamy w pole karne przeciwnikow swoich najwyzszych pilkarzy, ktorymi zajmuja sie najwyzsi zawodnicy przyciwnikow. Dwoch stoperow nie zajmuje sie wtedy Rodado. Poza tym obie druzyny koncentruja swoich graczy na malej przestrzeni.
Natomiast w normalnej akcji przeciw autobusiarzom przewaga w polu karnym druzyny broniacej jest jakies 2 do 1 lub cos kolo tego....
|
Autobusy są głównie przy ataku pozycyjnym. Co najmniej jeden z w/w goli był właśnie z ataku pozycyjnego.
Przy autobusie masz większość przeciwników przed piłką, a i u nas takie ataki robi cała drużyna, z jednym czy dwoma na stoperze. 2 do 1 to się raczej nigdy nie zdarzy, zawsze atakowaliśmy całą drużyną.
Więc co najwyżej możemy liczyć ile osób stoi w polu karnym.
Z obrońców gole zdobywali:
Jaroch, Kutwa, Lelieveld.
Tylko gol Jarocha kwalifikuje się na "wieża po SFG". Kutwa strzelał z daleka, a Lelieveld wykończył szybki atak.