wolfy napisał(a):

Nie wiem, bramkarze nie byli u nas mocną stroną od...
W sumie ostatnim dobrym był Lis, ale odszedł zaraz po tym jak przestał się kopać po czole.
|
Majdan w sumie jakby nie zap... meczu w Atenach był w sumie ok.
Lis
kiedyś dawno Zajda (ale to tak dawno że szkoda nawet wspominać)
Sarnat z Maśnikiem byli przyspawani do linii
Gonet był ponoć niezły, ale ja go nie pamiętam
Holocher nie
Adamczyk z Karweckim też nie (zwłaszcza, że ich nie pamiętam zazbyt, ale opieram się na tym co mówili starsi koledzy z bloku)
Gaszyński też nie
wynalazki ery Cupiałowej Cebanu i inne to parodyści, ale myśmy mieli taką moc z przodu że mógł bronić i Piekut (słynny Angelo H. też robił za cyrkowca i parodystę, ale Kasper się uparł)