Patryko napisał(a):

Ja uważam Rude za słabego trenera, który totalnie poległ na głównym zadaniu w Wiśle. To, że wygrał PP po rozpaczliwym rzucie wolnym z 60 metrów w ostatnich sekundach podstawowego czasu gry tego nie zmieni.
Żeby nie było - doceniam zdobycie PP, ale było to tylko otarcie łez po kolejnym, straconym sezonie.
Po niezwykle udanym czasie w Wiśle jakoś żaden renomowany klub się po niego nie zgłosił, wylądował na jakimś piłkarskim zadupiu. Jakim cudem nikt nie poznał się na jego talencie?
|
Po raz kolejny przypomnę, że PP zdobyli Rude, Sobolewski i Jop. I poza fartami na boisku nie wiem czy nie największym były właśnie rotacje na ławce w trakcie kampanii. Mam autentyczne wątpliwości czy pod wodzą Alberta przeszlibyśmy Lechię, Polonie i Stal Rz. Tak samo jak mam wątpliwości czy pod wodzą Sobola/Jopa pokonalibyśmy trzech ekstraklasowiczów.
A sam Albert? Tu również się powtórzę. Trener, którego drużyny potrafią zrobić wynik ponad stan z zespołami teoretycznie lepszymi, jednocześnie często mają problem z udowadnianiem na boisku roli ewidentnego faworyta. Tak było w Kostaryce, Hiszpanii oraz Polsce i fakt, że zdecydował się na pracę z może nie słabeuszem, ale niewątpliwym underdogiem drugoligowych rozgrywek w Danii wygląda na bardzo świadomą decyzję i idealnie wpasowuje się w jego profil.