Czyli Jop sie nauczył wywierać presję na frajerach, którzy nie chcą się przykładać do treningów i gry, i nauczył się tego od Rude, który tego nie umiał, bo u niego frajerzy nie chcieli grać w lidze. Teraz już wszystko rozumiem. Rzeczywiście gdyby nie Rude to Jop by się tego nie nauczył.
Cytat:
|
Jop nie jest najlepszym trenerem na świecie, ale na ten moment wydaje się być bardzo dobrym wyborem, biorąc pod uwagę nasze warunki finansowe.
|
Jop jest najlepszym trenerem jakiego Wisła miała od dawna. Zawalił baraż z Miedzią, gra często nie porywała ale to się nie liczy. Najwazniejsze są punkty bo tylko one się w sporcie liczą, a tu średnia punktowa broni Jopa na każdym kroku. Nawet mimo przegranego barażu. Bo jeśli ta średnia będzie co sezon taka sama, to oznacza, że np w tym sezonie awansujemy bezpośrednio, dzięki trenerowi. Póki co, trener, który wziął się znikąd, wygląda na człowieka, który umie wszystko. Umie przygotować piłkarzy przed sezonem czy w zimie, umie wygrywać brzydko, wygrywać ładnie, umie się dogadać z piłkarzami, wytłumaczyć im ich role, umie rozwinąć młodzież, wie kogo chce do drużyny itd itd Zobaczymy jak to będzie wyglądać w przyszłości, czy to się kiedyś nie załamie na dobre, czy będzie umiał z kryzysów wyjść itp