|
@grogoriogreg - akurat Biedrzycki relatywnie często wychodzi do przodu, bo musi żeby nie było dziur między formacjami i żeby wykorzystać swój wzrost w walce o górne piłki. I jak długo nie asekuruje go Uryga to nie jest źle.
Ale tu pojawia się problem z Krzyżanowskim, bo Kutwa nie da rady asekurować obu, a nasz wunderkid biegnie na złamanie karku do przodu, ale do obrony zwykle wraca w tempie spacerowym. Jeżeli w bloku obronnym nie wraca więcej niż jeden piłkarz to zaczynają się problemy...
Już za cztery lata,
Już za cztery lata,
Może będzie Ekstraklasa!
|