|
Staram się patrzeć szerzej, nie zadowala mnie widzieć tylko to, co chcę zobaczyć. Jestem w stanie wyobrazić sobie jak dużym obciążeniem psychicznym była dla niego gra w Wiśle po takim starcie, jaki zanotował. I że miało to wpływ na pokazanie swoich umiejętności (których nie znałem, bo nie ogladałem go przed transferem do nas).
To że para stoperów Uryga-Biedrzycki, czy para środkowych pomocników Igbekeme-Duda były błędami (i o to głównie mam pretensję do trenera Jopa) - pełna zgoda.
Gra z Kutwą służy Biedrzyckiemu, ale nie jest to jedyny powód zmiany gry Wiktora (oby trwało to jak najdłużej). On popełniał błędy rownież w sytuacjach, w które samemu wykreował swoim niechlujstwem (np. podając za krótko do Letkiewicza w domowym meczu z Chrobrym(?)).
Kutwa dużo lepiej wprowadza piłkę do gry i jest bardziej dynamiczny - więc teraz Biedrzycki nie wyskakuje tak często do przodu (a tu były duże braki). I tego bezsensownego rozgrywania piłki między stoperami i bocznymi obrońcami jest teraz mniej - w końcu wykorzystujemy możliwość zagrania długiej piłki do przodu.
Kutwa na swoje zasługi pracuje indywidualnie, nie musi narazie naprawiać błędów swojego kolegi ze środka obrony, a samemu może pozwolić sobie na bardziej brawurową grę, bo jak sam mówił ostatnio w wywiadzie, dobrze czuje się grając wspólnie z Biedrzyckim i to po prostu przekłada się na podejmowanie odważnych decyzji.
Dopóki zdrowie będzie trzymalo się Freda, to nie będzie nam dane zweryfikować braku umiejętności Sukiennickiego. W sumie to życzyłbym nam wszystkim, byśmy nie musieli się o tym przekonywać, a Fred niech raczy nas swoją dobrą grą do końca sezonu.
* Biedrzyckiego i Duarte łączy jedna cecha - po słabym początku w nowym zespole (lub nawet kompromitującym w przypadku Wiktora) obaj zapracowali treningami na uznanie trenera. Zawodnicy tacy jak Sukiennicki, Kiss czy Kiakos z biegiem czasu notowali tylko i wyłącznie obniżkę formy. Przegrali rywalizację o miejsce w składzie - mieli mniej lub więcej szczęścia jeśli chodzi o konkurencję do gry - ale dostając szansę z ławki na ogół ją marnowali. Biedrzycki w ubiegłym sezonie dostał wyjściowy skład bez walki - połamali się jego główni kontrkandydaci do gry w składzie. Teraz środek obrony jest najlepiej=najliczniej obsadzony w zespole. Wierzę w to, że trener Jop wystawia Biedrzyckiego, bo widzi na treningach jakimi umiejętnościami dysponuje, a nie wynika to tylko z zamiłowania do klocowatych obrońców (na wzór siebie z zawodniczej kariery).
Ostatnio edytowane przez grogoriogreg : 30.07.2025 o godz. 23:46.
|