faktycznie, pewnie już wtedy nie trenował Rude tylko Moskal albo wczesny Jop.
O Duarte się wypowiadawałem bardzo pochlebnie jak dał zmianę zaraz po przejściu, a po tej jednej dobrej zmianie przesiedział bodajże całą rundę na ławce nie otrzymując zaufania trenera.
Dziwiłem się wtedy czemu nie dostaje szans, mi się od razu rzucił w oczy jego zmysł do gry kombinacyjnej na małej przestrzeni, kreatywność w tłoku - cechy, które przy rozbijaniu autobusów są kluczowe, a nie posiadali ich nasi ówcześni skrzydłowi, którzy grali. Np. jak dla mnie to od zawsze był 2x lepszy grajek od takiego Alfaro czy innego Baeny.
Także - jedyny błąd, to złe umiejscowienie w czasie. Powinienem był napisac, że chodziło mi o pierwszą rundę, gdy nikt go nie widział w 1 składzie poza mną. Mea culpa.
Ten okres miałem na myśli :
