Kurz napisał(a):

|
To nie jest równanie z jedną niewiadomą. Obraz meczu zależy od tego jak prezentują się obie strony. ŁKS na tym etapie to tylko nazwa i jedna wielka niewiadoma. Dopiero kolejne mecze pokażą czy to my gramy tak dobrze czy też przeciwnicy nie zawiesili zbyt wysoko poprzeczki. Jak już napisałem zarówno w pierwszym jak i drugim meczu organizacja gry naszych przeciwników była fatalna.
|
Ale w tej nazwie grają poszczególni piłkarze i tak się składa że większość z nich ograniem bije naszych na głowę, Borek to wyliczał tam wielu ma rozegrane po trzy sezony w Ekstraklasie jakieś epizody w drugiej Bundeslidze, jednym słowem na papierze to nie są ogórki i taki Kuziemka musiał wygrywać z nimi pojedynki.
Jest stara prawda tak się gra jak przeciwnik pozwala, pierwsze 15 min Stal jakoś miała odpowiednią organizację gry. Wystarczającą na nas, jak w drugiej połowie się cofnęliśmy to ŁKS potrafił poważnie zagrozić. Więc nie ma żadnych wątpliwości to MY byliśmy na tyle mocni że ani Mielec ani ŁKS nie pierdnęli. Wątpliwości są co do tego czy w kolejnych meczach będziemy potrafili utrzymać ten poziom zaangażowania, koncentracji i skuteczności. Jeżeli tak to żaden przeciwnik w tej lidze nam nie podskoczy.