emjot napisał(a):

chcesz wstawić na lewą Ziarkę?
lub na prawą Chmiela?
fajny pomysł
dla wszystkich rywali
co do Kuziemki
nie podniecałbym się jednym meczem
niech zagra dobry sezon. Taki, w którym spotkań na + będzie więcej niż tych marnych
chłopak ma 19 lat. To pewne, że będzie mu falowała forma. Chodzi o to, żeby on wytrzymał ciśnienie, trener i kibice
i żeby nie robić go nie wiadomo jakim bogiem po jednym (przyznaję, że świetnym) meczu
|
Napisałem "w dobrze zorganizowanym klubie", a do tego jeszcze nam wiele brakuje. Na szczęście mamy chociaż jakieś rezerwy, których do niedawna nie było wcale.
Do przyszłego poniedziałku raczej nie sprowadzimy obrońcy który wskoczy do składu, w takich losowych sytuacjach plan musi opierać się na tym co już mamy i nie jest to wymysł tylko rzeczywistość. Moim zdaniem powinniśmy zagrać 3 obrońcami. Bo do tego mamy zawodników.
A co do Kuziemki to jego postawa jest papierkiem lakmusowym tego co się dzieje w klubie, jaki jest klimat na treningach czy są perspektywy rozwoju dla niego ale też innych młodych i każdego innego zawodnika. To nie jest kwestia jednego meczu, ale często jeden taki mecz zmienia wszystko. Ostatnio młodzi dawali radę za Hyballi to było 4 lata temu. Miejmy nadzieje że ich postawa to taki przebiśnieg zwiastujący wiosnę.
Kurz napisał(a):

Kuziemka nadal może być szrotem. Przypominam podniety z wczesnego okresu Sukiennickiego. To jak jest naprawdę okaże się w dłuższym okresie, bo przecież nawet Boguski w schyłkowym okresie swojej kariery rozgrywał kilka dobrych spotkań w sezonie.
Ogólnie graliśmy do tej pory z przeciwnikami, którzy nie uprzykrzali nam za bardzo życia. Drużynami po zmianach, będącymi w przebudowie. Dopiero cała spotkań da odpowiedź na pytanie czy byli na tym etapie rozgrywek w defensywie wyjątkowymi dziadami czy wprost przeciwnie.
Przy okazji przykład Ertlhaltera pokazuje jak ważny jest zawodnik o takim profilu w składzie.
|
Pedri też może być szrotem wystarczy, że zacznie się opieprzać na treningach. To, że wszyscy prezentują się dobrze jest wynikiem pracy, a nie jakichś zaklęć.
Natomiast teksty o nie uprzykrzaniu nam życie to już szczyt defetyzmu. Wygraliśmy z mistrzem Słowacji, a tam sparing, wygraliśmy z Ruchem, Ruch słaby. Walnęliśmy spadkowicza na wyjeździe, nic to kandydat do spadku. ŁKS miał nas wyjaśnić. Dostali piątaka i dalej to niby nic nie znaczy. Ciekawe co będzie jak wygramy w Tychach

.