Merkury napisał(a):

|
Krzyżanowski nie nadawał się nawet do primavery a jego umiejętności obecnie są na poziomie 3/4 ligi.
|
Być może, ale u nas w klubie mają na ten temat inne zdanie lub stosują wobec niego popularne podejście do młodych Polaków w Wiśle, czyli "fake it till you make it". Tak więc oswajałbym się z wizją oglądania Krzyżanowskiego w pierwszym składzie przez kolejne kilka kolejek ligowych. Skoro grał, gdy nie musiał, to tym bardziej będzie grać jak musi.
PS: natomiast najlepszą alternatywą na bok obrony jest prawdopodobnie... Ertlthaler. Bo ma walory defensywne i doświadczenie jako klasyczny boczny pomocnik, a także wytrzymałość i motoryke.