|
Mimo że człowiek powinien się do tego przyzwyczaić, cały czas z pewnym niedowierzaniem czytam wpisy próbujące na siłę zdyskredytować opinie wskazujące na widoczne przecież gołym okiem mankamenty w grze Wisły.
Nie można bo co, bo wygrana 4:0 więc hejterzy morda w kubeł?
Widać, że co niektórzy naprawdę uwielbiają dostawać mokrą szmatą w pysk i robić wtedy zaskoczoną minę...
Ustawienie lewej strony to był ogromny błąd Jopa i wynik meczu tego nie zmienia.
Gdyby nie zaskakująco pozytywna dla Wisły decyzja VAR (sytuacja akurat niezwiązana z lewą stroną) to mecz rozpocząłby się w typowy dla nas sposób. A potem przy karygodnej postawie m.in. Krzyżanowskiego Stal mogła nawet podwyższyć wynik.
Grać w ten sposób absolutnie nie można - tak jak wspomniał przedmówca - każda lepsza drużyna wykorzysta takie prezenty.
Teraz pytanie na ile Jop wyciągnie wnioski na kolejny mecz.
Jarosław Królewski....Nie jestem fanem.
|