|
Czy nasi piłkarze określenia "atak pozycyjny" nie biorą zbyt dosłownie? Dlaczego biegamy tylko i wyłącznie do kontry, a przy rozgrywaniu piłki panuje totalny stojanow?
Mecz, który nie daje odpowiedzi na żadne pytanie, bo zbieraniny z Mielca trudno nazwać drużyną, acz i tak zdołali nas przez chwilę pocisnąć. Sukiennicki to niestety żart, Duarte nakrył go czapką (choć mam wrażenie, że jemu akurat lepiej idzie wchodząc z ławki), Duda przeczłapał cały mecz (Markus rączki na kołdrę, Carbo zrobił dokładnie to samo), Krzyżanowskiemu powinien ktoś zrobić przysługę i przestać wystawiać go na obronie.
A podsumowaniem tego przedziwnego meczu niech będzie Jaroch z golem i asystą.
|