Uwielbiam sezon ogórkowy bo wtedy wszystko jest idealnie. Same świetne ruchy marketingowe, sportowe, organizacyjne. Zajebiste prezentacje zawodników, przedłużenia kontraktów, w tym roku jeszcze nowe stroje (o ile Kappa dowiezie bo już się.zapowiada jakaś obsówa na start

). Teraz też, przychodzi Moore, przychodzi Kondak, Rodado przedłużony, sparingi powygrywane...
A potem zaczyna się liga, przychodzi pierwszy mecz, drugi, trzeci...
Z chwaleniem kogokolwiek za cokolwiek poczekam conajmniej do końca wakacji, gdyż to ile te wszystkie ruchy były warte, zostanie brutalnie zweryfikowane przez boisko. A za te 1.5 miesiąca już mniej więcej będzie można ustalić, czy przed nami lepsze czasy czy kolejny sezon do przepierdzenia w 1 lidze
