Wyświetl pojedynczy post
Markus
Senior Member
 
 
Od: 11.2002
Skąd: Kraków

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#8617
Stary 17.07.2025, 09:18
wolfy napisał(a):Wyświetl post
Chciałbym przypomnieć, że w Wiśle Królewskiego najważniejsze dotąd były:
- statystyki
- krakowska piłka
- ogrywanie "młodych, zdolnych"
- budowanie własnej tożsamości
- zielony excel (meczowy, nie finansowy!)
- zasady
- misja.

Przypomnienie trenerowi (który bredził że gdyby wygrywał brzydko to kibice byliby wściekli, w odróżnieniu od w.......i na pastwiskach z 80% posiadaniem piłki - z czego podobno jesteśmy zachwyceni) i piłkarzom z czego tak naprawdę będą rozliczani to byłby u nas powiew normalności.

W klubie gdzie wszystko jest postawione na głowie najbardziej oczywiste zasady to rewolucja.

Przypominam że Królewski bredził że zwolni trenera nawet po wygranych meczach jeśli statystyki nie będą się zgadzały. W poprzednim sezonie miał być plan trzyletni i budowa zespołu przez Moskala bez względu na wyniki - trwało to 7 meczy, bo Pan Kazimierz postanowił sprawdzić czy z tymi wynikami to na serio wszystko przejdzie.
O genialnych pomysłach i zasadach Pana Jarosława możnaby naprawdę długo, jest ich mnóstwo - nie ma w nich jednak płacenia rachunków na czas.

Tak więc jeżeli Moore powiedział coś tak banalnego to widocznie miał ku temu powód - na przykład sprowadzenie tego burdelu na ziemię i zwrócenie uwagi panienkom i madamé po co tu są. Być może zobaczył w jakim odklejeniu funkcjonują trener oraz pilkarze i uznał że trzeba zacząć od podstaw.

Kolejna niby banalna maksyma - grają najlepsi, bez względu na narodowość, wiek czy rzekomy potencjał. Jestem w stanie wskazać tylko na tym forum 5 osób dla których jest to szokujące i obrazoburcze stwierdzenie, bo lepiej ogrywać Piotrusia Starzyńskiego/Dudę/Krzyżanowskiego niż realnie walczyć o punkty.

Gdyby jeszcze Moore zaczął bredzić jak Sobolewski, Jop czy Królewski po dwóch tygodniach styczności to by znaczyło że tu pomogą już tylko egzorcyzmy. Przypominam że Rude sam stąd uciekł po pół roku, zablokował Królewskiego w telefonie i miał taką traumę że musiał się wyżalić dziennikarzom.

Rebranding z "unicorna" Królewskiego na profesjonalny klub piłkarski? Oby jak najszybciej!
Doskonale podsumowanie sytuacji.
Jaroo1: "okazało się, że gracze co się sprawdzają w Polsce są z 2 ligi hiszpańskiej. Nic w tym odkrywczego nie ma, byłoby dziwne gdyby się nie sprawdzali."
(...)
"Polaków na rynku to mamy do wyboru praktycznie zero w porównaniu do chociażby rynku europejskiego. Ogólnie poziom Polakow jest słabszy niż graczy z zachodu, dlatego logiczne jest że łatwiej znaleźć kogoś na zachodzie, nawet z II-V ligi - zależy od kraju, bo np w Hiszpanii można znaleźć dobrego gracza w niższej lidze
"
Odpowiedz cytując