Drozd napisał(a):

|
* Z Królewskim tak długo ąż nie znajdzie się ktoś lepszy. Filozofia "wykopać Królewskiego a potem się zobaczy" jest szczytem debilizmu.
|
Moja teza jest odmienna. Królewski nikomu nie odda Wisły ( dopóki nie zostanie zmuszony przez ekonomię albo społeczność ). Dla niego bycie na świeczniku jest celem samym w sobie. Najważniejsze jest jego dobro a klub jest tylko narzędziem. Jakby chciał dobra klubu to by oddał go Kwietniowi.
Drozd napisał(a):

|
*Twierdzę, że sytuacja finansowa w odniesieniu do okoliczności i celów jakie sobie jako Wisła stawiamy jest zła ale adekwatna. Po odejściu Cupiała bywało gorzej chyba nie ma co do tego wątpliwości.
|
Cieszę sie, że przyznaleś, iż sytuacja finansowa jest zła.
Drozd napisał(a):

*Jeżeli to mieszkanie groziło zawaleniem, dach przeciekał i czynsz przerastał możliwości, to porszak jest ryzykiem ale i daje nowe opcje.
Czyli gdyby Królewski już dwa i pół roku dawał własne pieniądze na utrzymywanie Wisły na powierzchni z szansami na odbicie to byłoby w miarę, ale dalej słabo bo za mało kasy pompuje?
|
Podziwiam Twoje zdolności retoryczne ale nie zmienia to faktu, że uciekłeś poprzez erystykę od odpowiedzi na realny problem.
Drozd napisał(a):

|
* Ale może właśnie dlatego nie generujemy zysków bo wiszą nad nami zobowiązania sprzed lat, jak dług Mandziary, albo kontrakty bumelantów podpisane jeszcze przez poprzedników Królewskiego i musimy je spłacać, kasą którą pożycza Królewski.
|
"Dług Mandziary" nie ma nic wspólnego z generowaniem/ niegenerowaniem zysków. Jest składnikiem bilansu a nie rachunku wyników.
A co do polityki kadrowej- obecnie mamy na stanie sześciu stoperów "z nazwiskami". Będzie grało dwóch. Naprawdę nas stać na taką "głębię składu"?
Drozd napisał(a):

* Niech będzie skutek . Ale dalej wpompowanie danej kasy nie gwarantuje żadnego określonego skutku. Przed sezonem w którym spadliśmy wydaliśmy grubą kasę na transfery i co? Jaki był skutek? Kwiecień wydał na Wieczystą pewnie ze 3 razy tyle co Polonia Bytom i kto awansował, a kto grał w barażach? Tak jak pisałem wcześniej Kasa ma znaczenie ale nie decydujące. Ile kasy przezostatnie10 lat wydało PSG, a ile razy wygrało CL?
|
Odpowiem jednoznacznie- kasa ma decydujące znaczenie aby osiągnąć sukces.
Każda statystyka to potwierdzi.
Polonia z Bytomia, zasłużony klub dla polskiej piłki przez dziesięciolecia "gniła" na marginesie.
Bo nie było kasy.
Teraz wreszcie awansowała.
A Wieczysta też awansowała, co z tego że przez baraże.
Nie będę przytaczał ile szczebli w ciągu ostatnich 5 lat ta Wieczysta przeskoczyła.
Stało się to tylko dzięki kasie.
A co do przykładu PSG, wymień jaki "biedny" klub wygrał LM w ostatnich 30 latach?
Drozd napisał(a):

|
Cała zabawa polega na tym żeby tak wszystko działało w klubie żeby kasa była efektem działalności, a nie paliwem które czasem zalewa silnik który gaśnie i nie idzie go odpalić.
|
Tak, tutaj zgoda. Warto doprowadzić klub do stanu samowystarczalności finansowej.
Najlepszy przykład to Widzew, który przed zmianami właścicielskimi regularnie wychodził na plus.
Dlatego poprzedni właściciel skasował premię za dobre zarządzanie ( kasa za akcje) a nowy ma czyste przedpole do szerokiego działania, co z resztą ma miejsce.
Ale u nas, tylko na poziomie pierwszoligowym, Królewski nie potrafił przez 3 sezony tego dokonać.
A poza tym, nasz "silnik" ma totalny brak paliwa (długi) i żeby realnie wskoczył na wyższe obroty potrzeba inwestora , który to paliwo wleje (wprowadzi swoją kasę i spłaci długi)