Patryko napisał(a):

|
Nic mu nie zrobi lepiej, niż konkurencja w postaci powracającego Jamesa.
|
Konkurencja o skład to jedno. Trening z kimś kto jest od ciebie realnie lepszy jest chyba jeszcze ważniejszy jeśli masz się rozwinąć. Również z punktu widzenia głębi składu ktoś taki też przydałby się bardzo. Niestety mam wątpliwości czy stać nas na kogoś takiego, bo James takim zawodnikiem z pewnością nie jest. Zdajesz w ogóle sobie sprawę, że zestawiłeś grajka z G/A co 242 minuty w lidze w poprzednim sezonie z paralitykiem z G/A co 495 minut. James jest wspaniały, nie popełnia błędów, bo on w ogóle niewiele popełnia w grze do przodu zwłaszcza na niski blok. Klub stwierdził, że nie jest nim zainteresowany ze względu na liczby w poprzednim sezonie, bo...tak faktycznie to wygląda. Niestety prawdopodobnie nikt sensowny zamiast niego nie przyjdzie. Chociaż po cichu liczę, że plota o jego powrocie jest wyłącznie medialna, żeby przycisnąć w negocjacjach jakiegoś innego kandydata. Trochę liczyłem, że zainteresujemy się ponownie del Pozo po spadku Huelvy, ale z tego co widzę chłop już w Ibizie. Nieważne, zobaczymy. Przejebaliśmy bezpośredni awans na jesieni i gdybym miał personalnie wskazać jednego grajka najbardziej za to odpowiedzialnego to byłby to Igbekeme kopiący się po czole na 8. Może nie do końca sprawiedliwa ocena, bo ponad tym były problemy wykraczające poza personalia, ale czysto personalnie tak to wygląda.
Zobaczymy kto faktycznie jeszcze przyjdzie i jak Jop poukłada to taktycznie. Może Duda urwie z tego kolejne 50 minut, a może zrobi krok do tyłu. Gdyby to jednak utrzymał, a Juliusz dołożył G/A co 220 minut tak jak w Tychach w poprzednim sezonie, to będzie zupełnie inny środek pola jeśli chodzi o liczby. Zwłaszcza w porównaniu do jesieni, której znakomitą większość zagraliśmy Carbo/Igbekeme. James nadaje się do czyszczenia przedpola przy bronieniu wyniku niskim/średnim blokiem i do niczego więcej. Choć niepojęte jest dla mnie, że klub nie jest w stanie znaleźć do tego kogoś z lepszymi warunkami fizycznymi. Ewentualne budowanie środka pola wokół tego człowieka skończy się tym samym co rok temu. Zastanawianiem się w październikowy, piątkowy wieczór dlaczego przejebaliśmy z Łęczną mając +70% posiadania, z którego kompletnie nic nie wynikało, a łysy kałmuk Karcz pierd0lnie w pomeczowych ocenach sakramentalne - świetnie regulował tempo gry. Dla Łęcznej z pewnością.
IncognitoTSW napisał(a):

|
Cieszy mnie, że coraz więcej ludzi przejrzało na oczy i nie uważa Dudy już za wybitnego technika oraz wielki talent.
|
naaah...Po prostu większość przestała zawracać sobie głowę kocopołami forumowych Alzheimerów i Parkinsonów. Dwa lata temu jakoś na wiosnę Duda zagrał świetny meczy, a 2 tygodnie później fatalny, po którym wolfy zwyzywał wszystkich podniecających się Dudą dwa tygodnie wcześniej. Po sprawdzeniu tematu meczowego sprzed dwóch tygodni okazało się, że to wolfy był jedynym, który pochwalił w nim Dudę. I tak to się kręci. Sekta wielbiących Dudę istnieje głównie w głowach członków sekty nienawidzących. Chyba Watts pisał na shitboxie, że wyjebał do ignora wszystkich w kółko pierd0lących o Dudzie, a nie zauważyłem, żeby był jakimś fanem Kacpra. Pewnie nie on jeden posprzątał sobie forum z tego gówna, więc nie dziw się, że nikt nie polemizował z tym wszystkim co powyżej. Przejebaliśmy bezpośredni awans jesienią, w trakcie której Duda był przez 90% rozgrywek poza kadra. Jeśli przy tym ktoś pisze, że od trzech lat ten zawodnik jest fundamentalnym problemem tego klubu to ma poważny problem z głową i pozostaje tylko milcząco współczuć.