|
Tracił już piłkę w ten sposób, nie jeden raz i tak samo nie w każdym meczu. Na ogół miał szczęście, że po stratach tylko na strachu się kończyło. Analogicznie Igbekeme również ma tego typu straty na swoim koncie, choć było to raczej podczas pierwszego pobytu w Wiśle.
Carbo najczęściej jak dostaje piłkę od obrońców, to gra ją albo na bok do Jarocha/skrzydłowego, albo oddaje defensorom. Nie obraca się z piłką z rywalem w pobliżu, nie podejmuje aż takiego ryzyka jak wspomniana dwójka. I o tej fazie budowy akcji mówiłem wyżej. W taktyce Jopa od tych wygranych pojedynków czesto zależy, czy miniemy wysoki pressing rywali, czy będziemy grać długą piłkę do przodu. Cenię i umiejętność doskoku Carbo i jego długie piłki za plecy obrońców. Zdrowy i będący w formie Marc jest pewniakiem do gry.
Podobnym drobnym elementem mającym duży wpływ na etak budowy akcji, a pewnie niezauważalnymi i niedocenionymi są np. świetne zagrania od Rodado po wrzutach z autu - przyjęcie piłki pod presją i przerzut na drugą stronę (wolną) boiska. Proste zagranie, które wyprowadza nas spod pressingu i otwiera stronę do ataku. Zarówno to zagranie, jak i obrót naszego Verattiego nie będzie asystą 1-go lub 2go stopnia, ale daje szansę na stworzenie zagrożenia.
Niestety muszę zmartwić przeciwników Dudy, bo dopóki trenerem będzie ktoś preferujący grę krótkimi podaniami od tyłu, to miejsce piłkarzy o takiej umiejętności będą w cenie. Wróci James to wskoczy na jego miejsce, a Kacprowi bliżej będzie do ewentualnego zastąpienia Rodado na 10 niż grze na 6.
|