grogoriogreg napisał(a):

@wolfy
nie dostałem odpowiedzi na pytanie, co należy zrobić, tylko czego nie należy robić
skoro: "trzeba być debilem żeby liczyć że przy braku skautingu i pionu sportowego uda się uzupełnić skład szrotem przesianym przez kluby zagraniczne i Ekstraklasy"
to kim trzeba być, by liczyć, no właśnie, na co? Na wychowanków? Na zagraniczny szrot odsiany przez kluby zagraniczne?
Możesz sobie co każdy mecz krytykować Dudę czy Sukiennickiego i innych przeciętniaków z naszej drużyny, bo to jest bardzo łatwe i wygodne. Wszak jesteśmy zbieraniną piłkarskich miernot z nielicznymi wyjątkami. To się raczej w przyszłym sezonie nie zmieni. Ale nie potrafisz wskazać alternatywnej ścieżki budowy kadry w naszych realiach finansowych.
|
Taka ścieżka była wielokrotnie wskazywana. Jest nią choćby postawienie na dobre rozeznanie w niższych zachodnich ligach takich krajów jak Hiszpania, Francja czy Włochy i ściąganie zawodników stamtąd. Nie musi to kosztować milionów. Wielu z nich zarabiało w Wiśle znacznie mniej niż na przykład taki Uryga.
Jak pokazują konkretne przykłady można w ten sposób ściągnąć relatywnie tanio naprawdę wartościowych zawodników, znacznie przewyższających jakościowo krajowy szrot czy tych rzekomo młodych zdolnych, którzy jedynie, co skutecznie potrafili w ostatnich latach robić, to doić klubowy budżet i brać Królewskiego na litość.
Jaroo1: "okazało się, że gracze co się sprawdzają w Polsce są z 2 ligi hiszpańskiej. Nic w tym odkrywczego nie ma, byłoby dziwne gdyby się nie sprawdzali."
(...)
"Polaków na rynku to mamy do wyboru praktycznie zero w porównaniu do chociażby rynku europejskiego. Ogólnie poziom Polakow jest słabszy niż graczy z zachodu, dlatego logiczne jest że łatwiej znaleźć kogoś na zachodzie, nawet z II-V ligi - zależy od kraju, bo np w Hiszpanii można znaleźć dobrego gracza w niższej lidze"