|
Nie że u mnie nie styka. Po prostu się wpatruje i wsłu..... co mówi i robi Zaskrorniec.
Myślałem, że każdy kto się Wisła interesuje się że nie chcemy awansować za wszelką cenę bo u nas się liczą wartości i ideały i nie będziemy zmeinaic modelu gry żeby po brzydkiej grze awansować, mając w składzie 11 drewniaków. Dziwne, że coś masz do tego, to już Soból twierdził, że on po ładnej grze chce awansować a nie aby tylko wygrywać i tak bez sensu awansowac.
W całej swojej głupocie Zaskroniec jest mądry. Ma kompleksy, ma parcie na szkło, ma firmę i jemu rozgłos pomaga. On tego potrzebuje, dlatego ładuje tu kasę bo to jego okno na świat. Przepala specjalnie bo nikt normalny w zadłużonym klubie by nie wydawał na pensje 20 baniek, tylko by ciał koszty i robił mimo wszystko tak żeby z mniejszymi kosztami ale jednak awansować. Przewalajac kasę na głupoty musi dosypywać bo już nie może znaleźć idiotów którzy mu na jego fanaberie dadzą.
Owszem, jest głupi bo nikt normalny nie wymyśla głupot żeby płacić odsetki za spóźnienia w pensji i to po pierwsze w zadluzonym klubie a po drugie w drużynie gdzie połowa ma zawyżone kontakty (jeszcze większe odsetki niż by grali za normalne pieniądze).
Także przemysł to wszystko bo może jednak u Ciebie coś nie tak pod kopuła.
drozd:
Co powiesz jak okaże się, że Wisła awansuje, będzie grała lepiej niż wcześniej, a pomysły Królewskiego przyniosą jednak dobry efekt? Znajdziesz w sobie choć odrobinę taktu, by chociaż przeprosić?...
...Przeprosisz? Łaskawca. W dupę sobie wsadź przeprosiny pajacu zasrany. Jak nie awansujemy to przeproszę...
...Jak nie awansujemy to przeproszę, że nazwałem cię zasranym pajacem. Jeżeli awansujemy nie przeproszę i będę aktualną sraczkę przypominał.
|