|
Kwiecień zbawcą może być jedynie takim samym jak Cupiał. Jest to raczej typowy własciciel, który ma kasę i myśli, że za pieniądze wszystko ogarnie, rozeznania w tym sporcie nie ma, no enigmy nie rozgryzł... bo jeśli ktoś od początku buduje klub na kominach płacowych i wręcz masowym przepłącaniu kopaczy, to co dalej? Wiadomo, że kiedyś te możliwości finansowe się skończą, a to, że się przeciętnego kopacza przepłaci razy x, to nie znaczy, że on będzie grał jak pan piłkarz, który zasługuje na tę pensję. A jak prawdziwa gwiazda przyjdzie to co wtedy? Przepłacanie 2 czy 10 razy x.
Później tylko dojdzie frustracja, no bo przecież płacę najwięcej w Polsce a do LM nie mogą wejść itd.
W Wiśle to przerabialiśmy. To robota bez żadnego planu na przyszłość. Krótkoterminowo ok bo można klub wywindować, jakieś puchary czy inne cele pozdobywać, pobawić się niczym w FMie ale długoterminowo to droga do nikąd. No chyba, że się jest szejkiem to można w nieskończoność wykupywać najlepszych ale i tak na koniec się okazuje, że jak w ataku byli najlepsi, drodzy i przepłaceni Messi, Neymar i Mbappe to LM się nie wygra, a jak się ma zezłomowanego w Barcelonie Dembele, jakieś tak na prawdę wynalazki jak Gruzin (chodzi mi o to, że nie był to na pewno format porównywalny do Mbappe i spółki) czy jakiegoś Doue z doupy wyrwanego to się LM wygrywa xd
drozd:
Co powiesz jak okaże się, że Wisła awansuje, będzie grała lepiej niż wcześniej, a pomysły Królewskiego przyniosą jednak dobry efekt? Znajdziesz w sobie choć odrobinę taktu, by chociaż przeprosić?...
...Przeprosisz? Łaskawca. W dupę sobie wsadź przeprosiny pajacu zasrany. Jak nie awansujemy to przeproszę...
...Jak nie awansujemy to przeproszę, że nazwałem cię zasranym pajacem. Jeżeli awansujemy nie przeproszę i będę aktualną sraczkę przypominał.
|