Karherop napisał(a):

Każdy transfer mozna sprowadzic do rangi niewiadomej.
Najwieksza niewiadoma beda jednak zawsze piłkarze zza granicy, tym bardziej jeśli pierwszy raz opuszczaja kraj urodzenia.
Ligowi wyrobnicy to "najpewniejsze" transfery, ale i najmniej mogą nas pozytywnie zaskoczyć. Przynajmniej znane sa ich glowne wady
U Goku był problem z psychika, odpornowcia na stresi, mimo wszystko z wiekiem powinno byc mu łatwiej, ale jak widać bylo tylko gorzej.
|
W przypadku Goku problemem były odklejone oczekiwania większości kibiców, podsycane przez usłużne krakowskie media i samego Królewskiego. Teraz u kilku osób jest dysonans poznawczy pomiędzy własną nienawiścią i jadem a obiektywnymi faktami (gole i asysty).
Sam pisałeś że Duarte to może być lepszy Goku. Do jego liczb się nawet nie zbliżył. Pamiętam jak Ty i kilka osób tutaj jechaliście też po Fernandezie którego rzekomo miał zastąpić.
Goku NIE BYŁ niewiadomą. Zagrał bardzo dobry sezon. TO ŻE TAŃSZY I GORSZY PIŁKARZ NIE ZASTĄPIŁ 1 DO 1 ZNACZNIE DROŻSZEGO I LEPSZEGO NIE ZNACZY ŻE NIE WYPALIŁ, TO WASZE OCZEKIWANIA BYŁY ODKLEJONE.
Jeżeli ktoś uważa że Eithaler będzie nam sam wygrywał mecze to jest debilem i późniejsze jego emocjonalne wysrywy o parówach można olać.
Fernandez potrafił sam wygrywać mecze, miał tylko jeden malutki feler - był dla nas o wiele za drogi. Goku był dużo tańszy i gorszy. Trzeba być idiotą żeby nie zauważyć gdzie od początku leżał problem.
@emjot - ja Krykuna kojarzę, strzelił nam nawet gola. Nie poradził sobie w Ekstraklasie (znów - trzeba być debilem żeby nie rozumieć że piłkarz na krzywej wznoszącej do nas nie przyjdzie), ale zna pierwszą ligę i nieźle sobie w niej radził.
Znowu - jeżeli ktoś oczekuje piłkarza lepszego (albo na poziomie) Fernandeza i Muli to jest idiotą i swoje rozczarowanie zawdzięczać będzie tylko sobie.
Nasz skład jest systematycznie, co roku osłabiany. Albo to nadrobimy grą zespołową i ustawieniem (moim zdaniem Jop jest na to za głupi), albo będzie to bardzo wyraźnie widać w wynikach.