emjot napisał(a):

to chyba oczywiste że "nie sprawdził się" różni się nieco od "niewiadoma" 
jak dla mnie o tym, czy Ertlthaler "się sprawdził" czy też nie można będzie cokolwiek powiedzieć po sezonie
a napierdalanie na gościa w tym stylu "Jak taki Erthaler to zamiana parówy nr1 na parówę nr2 to dalej gramy swoje."
jest żałosne
ps. i tak faktycznie Goku średnio się sprawdził. Tyle, że była to wypadkowa całego sezonu. I tego kto nas trenował m.in.
|
Zauwazylem poprostu w tym watku, ze kilka osob twierdzi ze taki Ertlthaler to niewiadoma.
Co do Goku to jego liczby nie byly takie zle natomiast trzeba wspomniec dwie kwestie. Pierwsza to Goku przyszedl zastapic Fernandeza i mial z tym zwiazane oczekiwania. Oczywiscie ich nie spelnil.
Druga rzecz to Goku nigdy nie pociagnal druzyny kiedy jej nie szlo. Fernandez wielokrotnie "sam wygrywal mecze". Gralismy chujnie ale wchodzily mu jakies strzaly rozpaczy i przepychalismy 1-0 czy 2-1. Goku fajnie gral jak wszyscy fajnie grali, natomiast jak sie meczylismy to Goku byl niewidoczny a czesto nawet swoimi koleczkami spowalnial gre.
Troche tak jak Kiss. Popatrzysz na liczby Kissa w przelozeniu na minuty to nie wyglada tak zle. A potem patrzysz w jakich meczach zrobil te liczby i bylo widac, ze cala druzyna wtedy zagrala luks bo bylo 5-0 czy 4-0.