|
Nie mylmy ambicji z chorymi ambicjami i parciem na szkło. Żółtodziób który wszedł w piłkę nożną od początku wszystkich pouczał jak się buduje klub, wypowiadał się o patologiach itd. sam patologie stworzył. Gościu musli, że jest najmądrzejszy, to jest ambicja czy głupota? A do tego ciągła chęć bycia na świeczniku.
Z niego wychodzą kompleksy, brak ogarnięcia życiowego itd myślał że piłka nożna to informatyka i wszystko komputerem załatwi, przy tym wytykając innym, że się nie znają.
Nie mówię, że nie stracil kasy (póki co pożycza a nie traci) czy nerwów na Wiśle, ale nie mówmy, że to jest ambicja bo tutaj się uwidaczniają najgorsze cechy tego człowieka, a nie jakaś szlachetność, ambicja czy determinacja...
On pomógł czy bardziej chciał pomóc Wiśle i był Wiśle potrzebny ale bardziej to klub był potrzebny jemu niż odwrotnie. Wisła ma dzięki niemu PP, większe długi i I ligę, on zdaje się że dostał więcej, rozpoznawalność, reklamę i zabawkę do bawienia oraz narzędzie, gdzie może swoje kompleksy leczyć i dziwne teorie wprowadzac w życie.
Nie mówię że Ty tak twierdzisz - ale jak czytam jaki ten gościu jest szlachetny i jakim jest męczennikiem bo Wiśle prezesuje to śmiech mnie ogarnia.
Ostatnio edytowane przez Jaroo1 : 22.06.2025 o godz. 18:33.
drozd:
Co powiesz jak okaże się, że Wisła awansuje, będzie grała lepiej niż wcześniej, a pomysły Królewskiego przyniosą jednak dobry efekt? Znajdziesz w sobie choć odrobinę taktu, by chociaż przeprosić?...
...Przeprosisz? Łaskawca. W dupę sobie wsadź przeprosiny pajacu zasrany. Jak nie awansujemy to przeproszę...
...Jak nie awansujemy to przeproszę, że nazwałem cię zasranym pajacem. Jeżeli awansujemy nie przeproszę i będę aktualną sraczkę przypominał.
|