|
Na Kwietnia w Wiśle wszyscy liczyli od czasu akcji ratunkowej. Miał wiele okazji do przejęcia klubu, nigdy tego nie zrobił. I słusznie, bo Wieczysta to mniejsze bagno kibicowskie, polityczne i finansowe, a do tego mniejsze ciśnienie na sukces. Jednocześnie, jeśli mnie pamięć nie myli, Kwiecień wielokrotnie wykonywał wobec Wisły przyjazne gesty, sponsorując, pożyczając, przejmując niepotrzebnych Wiśle zawodników (za których sam musiał przepłacić). Po co mu natomiast przepłacani eks-Wiślacy, zwłaszcza ci, którzy nie mają statusu nawet w 1/3 legendarnego - nie rozumiem.
|