Karherop napisał(a):

|
Gwiazdy wolały by pewnie w Myslenicach i po treningu do domu. Sztab woli zamknac sie na 2 tyg w jednym miejscu i zagrac 3 sparingi na miejscu bez ładowania sie w autokar.
|
Nasz sztab i tak nie dociągnie raczej do końca sezonu więc jego opinię można mieć gdzieś. Zwłaszcza jak nie ma pieniędzy na nic.
Jop to taki sobie trener, a od skoszarowania Sukiennicki z Olejarką nie zaczną lepiej grać w piłkę.
BCGorlice napisał(a):

Pełna zgoda z oceną merytoryczną obozu.
Ale nie mogę już czytać o tych rzekomo nas kosztujących sekcjach misyjnych.
Czy wy wiecie jakie to jest ordynarne kłamstwo? Rozmawiałem pod koniec sezonu z osobą związaną z Blind. Wiecie jak im klub pomaga? Koszulki (stare) dostali. I tyle. W Amp jedyne pieniądze jakie dostają z klubu (poza koszulkami) to te które pochodzą od sponsorów, którzy wprost wskazali, że chcą ich bezpośrednio sponsorować. Jedyną sekcją, którą Wisła realnie utrzymuje i do niej dopłaca to futbol kobiecy. Ale to jest kilka małych stówek.
To jest obrzydliwe jak gość robiący co sezon kilkanaście milionów długu i strat zasłania się 200, może 300, maks 400 tysiącami wydanymi na działalność misyjną.
O B R Z Y D L I W E ! ! !
|
Te kilkaset tysięcy złotych to kontrakt jednego solidnego piłkarza albo - co ważniejsze - kilka meczy na Reymonta które wisimy miastu.
W rozmaite misje można się bawić jak jest za co.
Fajnie jest wykazywać wyższość moralną, ale nie ma to żadnej wartości merytorycznej.
Działalność "misyjna" + obóz i mamy opłacony stadion.